SIBO – Small Intestinal Bacterial Overgrowth (cz. I) – Patogeneza

Często na forach czy w grupach facebookowych, na których się udzielam, pojawiają się pytania z serii: jestem wzdęta, czuję ciężkość w nadbrzuszu, umieram po wszystkim, co zjem – co mi jest? Oczywiście odpowiedzi może być setki… Jednak jedną z możliwych i jak się okazuje naprawdę nierzadkich przyczyn takich objawów jest SIBO, czyli zespół przerostu bakteryjnego w jelicie cienkim. Według badań problem może dotyczyć nawet 22% społeczeństwa! Jest to bardzo nieprzyjemna dolegliwość, której leczenie jest niestety skomplikowane, zwłaszcza, że nasi lekarze nie bardzo wiedzą, co to jest, diagnostyka silnie kuleje, leki zapisywane są często w zbyt małych dawkach, w dodatku SIBO jest skutkiem, a nie przyczyną i lubi nawracać…

 

Co to jest SIBO?
SIBO (Small Intestinal Bacterial Overgrowth) to pojawienie się i rozrost w jelicie cienkim bakterii, które normalnie bytują w jelicie grubym. Rzadziej zdarzają się przypadki przerostu gatunków, które zazwyczaj występują w jelicie cienkim w bardzo niewielkiej ilości. Nie są to żadne groźne dla nas mikroby, które niechcący z czymś zjedliśmy – to bakterie, bez których nie moglibyśmy istnieć, ale które znalazły się w niewłaściwym miejscu. W normalnej sytuacji im bliżej końca układu pokarmowego, tym bogatszy mikrobiom. W jelicie grubym, za zastawką krętniczo-kątniczą, możemy spotkać całą plejadę najróżniejszych gatunków, zarówno działających korzystnie na nasz układ pokarmowy (np. Lacidobacillus i Bifidobacterium), jak i potencjalnie patogennych (np. E. coli, Streptococcus, Enterococcus czy Bacteroides) lub patogennych (np. Clostridium czy Pseudomonas), których obecność w określonej liczbie wcale nie determinuje choroby. W jelicie krętym flora jest nieco uboższa, zamieszkują tam najczęściej bakterie beztlenowe i względnie beztlenowe, takie jak Bacteroides, Bifidobacterium czy E. coli. W jelicie cienkim z kolei można spotkać już niewiele bakterii, a te, które wytrzymują trudne warunki, jakie tam panują, bytują tam w małej ilości, pełniąc jednocześnie istotną rolę. Przykładem jest Lacidobacillus, którego jednym z zadań jest pobudzanie wydzielania immunoglobulin A (IgA), będących swoistym mechanizmem obronnym błon śluzowych przewodu pokarmowego (i nie tylko), wiążącym komórki bakteryjne, i tym samym zapobiegającym kolonizacji większej ilości bakterii różnych gatunków w jelicie cienkim.

Im „wyżej” tym mniej przyjazne środowisko dla bakterii, chociażby ze względu na niskie ph żołądka, działające bakteriobójczo enzymy trzustkowe, czy śluz, pokrywający błonę jelita, zawierający wspomnianą wyżej immunoglobulinę A. Istotną rolę odgrywają również czynniki mechaniczne, takie jak: szczelna bariera jelitowa i co za tym idzie dobra jakość odpowiedzialnego za wchłanianie substancji odżywczych rąbka szczoteczkowego (czyli struktury nabłonkowej, zawierającej liczne, ułożone gęsto komórki, które zwiększają wchłanianie; inaczej mikrokosmki), zastawka krętniczo-kątnicza, która nie pozwala na dostanie się bakterii oraz resztek pokarmowych z jelita grubego z powrotem do jelita cienkiego, a także wędrujący kompleks mioelektryczny (MMC – migrating myoelectric complex), powodujący „wymiatanie” z jelita cienkiego bakterii oraz tego, co zostało po posiłku. Jeżeli któryś z tych mechanizmów nie zadziała, może wówczas dojść do kolonizacji bakterii w miejscu, które jest do tego zupełnie nie przeznaczone, a jednak staje się dla nich czasowo przyjazne, zupełnie wbrew biologii. Może tak się zdarzyć z rozmaitych powodów. Na przykład na skutek wad anatomicznych, podeszłego wieku, długotrwałego leczenia, szczególnie inhibitorami pompy protonowej (których zadaniem jest zmniejszenie kwasowości żołądka), zaburzeń odporności, niedożywienia oraz  chorób, których skutkiem jest zaburzenie motoryki jelit, np. neuropatia cukrzycowa i choroby autoimmunologiczne.

Dwoma najczęściej występującymi zaburzeniami, prowadzącymi do rozwoju SIBO, są uszkodzenie MMC, czyli wędrującego kompleksu mioelektrycznego oraz niedokwaśność żołądka. MMC występuje na czczo w jelicie cienkim. Jego działanie ma na celu usunięcie niestrawionych resztek pokarmowych. Jeśli jego praca zostanie zaburzona, w jelicie pozostaną cząsteczki, będące doskonałą pożywką dla bakterii, które nie czując przeszkód, ruszają pod prąd i mają doskonałe miejsce do rozwoju. Co musi się stać, żeby wędrujący kompleks mioelektryczny został uszkodzony? Najczęstszymi przyczynami są różnego rodzaju infekcje, potocznie zwane rota czy jelitówki – pojawienie się szkodliwych dla organizmu bakterii czy wirusów powoduje atak immunologiczny, ale może on być tak silny, że układ odpornościowy poza chorobotwórczymi mikrobami zniszczy też wszystko dookoła… Kolejną ważną przyczyną jest zaburzona praca tarczycy, najczęściej na skutek choroby autoimmunologicznej, z tego względu, że hormony tarczycy w istotny sposób wpływają na czynności układu pokarmowego. Nie mniej ważny jest stres. Mowa nie tylko o gwałtownym stresie emocjonalnym, ale też, a może przed wszystkim, o tym chronicznym, a także o stresie fizycznym (nadmiar ćwiczeń), oksydacyjnym i każdym innym, który spotyka nasz organizm, włącznie ze stresem fundowanym sobie przez nas samych na skutek jedzenia rzeczy przetworzonych, z którymi organizm nie wie, co zrobić.  Drugim częstym zaburzeniem jest niedokwaśność żołądka. W przeciwieństwie do tego, co nam wmawiają media i lekarze, najczęściej mamy do czynienia nie z nadmiarem kwasu solnego, a z jego niedoborem. Jeżeli żołądek produkuje odpowiednią ilość kwasu solnego, treść pokarmowa, która trafia do dwunastnicy powinna być kwaśna. Takie środowisko nie jest komfortowe dla bakterii i szansa na rozwój SIBO jest niewielka.

Kolejnym ważnym punktem w całej układance jest zespół nieszczelnego jelita, które w korelacji z upośledzeniem wędrującego kompleksu mioelektrycznego, odgrywa bardzo ważną rolę w powstawaniu SIBO. Naruszona bariera jelitowa oraz zniszczone kosmki powodują, że duża część składników odżywczych wydostaje się poza jelito lub w nim pozostaje niewchłonięta, stanowiąc pożywkę dla bakterii. Bakterie rosną w siłę i powstaje SIBO, które z kolei uniemożliwia zaleczenie cieknących jelit, i mamy błędne koło…

EscherichiaColi_NIAID
E. coli, fot. Wikipedia

Objawy SIBO
Objawy SIBO to temat rzeka. Zazwyczaj są to bóle brzucha, nudności, wymioty, wzdęcia, gazy, wzdęcia bez gazów, chroniczne zaparcia i biegunki (wodniste i tłuszczowe), odbijanie, widoczny w gastroskopii stan zapalny śluzówki żołądka, kłucie w brzuchu, ciężkość poposiłkowa, spadek wagi, refluks, zgaga, anemia, nietolerancje, alergie, astma, niepokój, stany lękowe, depresyjne i inne problemy natury psychicznej, zespół przewlekłego zmęczenia, ataksja, rumień guzowaty, bóle stawów, fibromialgia, problemy skórne, zespół niespokojnych nóg… Ufff… dużo tego… a to i tak nie wszystko… Większość z tych objawów jest niespecyficzna, część z nich może być również przyczyną. Sporo z nich kwalifikuje się też jako klasyczne objawy zespołu jelita drażliwego. I w ten sposób dochodzimy do punktu, który w moim odczuciu jest jedną z najważniejszych informacji dotyczących SIBO. Otóż SIBO jest przyczyną nawet 84% przypadków zespołu jelita drażliwego. Dlatego jeśli cierpisz na ZJD, warto głębiej zastanowić się nad przyczyną swojego samopoczucia, bo to nieprawda, że nic nie wiadomo o tym schorzeniu i możemy stosować tylko środki łagodzące objawy.

Skąd się biorą te wszystkie dolegliwości?
Niechciane w jelicie cienkim bakterie żywią się jeszcze nie strawionymi cząstkami jedzenia, produkując przy tym gaz, który byłby niegroźny w jelicie grubym. W jelicie cienkim tych niestrawionych cząsteczek jest wiele, zwłaszcza, jeśli uszkodzony został wędrujący kompleks mioelektryczny lub mikrokosmki, więc i gazu może powstać znacznie więcej. Ponieważ gaz powstaje daleko od końca układu pokarmowego, mogą i często się pojawiają silne wzdęcia bez gazów (gaz zostaje w jelicie cienkim powodując dolegliwości). Ponadto enzymy produkowane przez bakterie oraz produkty reakcji metabolicznych, zachodzących w ich komórkach, niszczą rąbek szczoteczkowy, a co za tym idzie, upośledzają produkcję enzymów trawiennych, rozkładających m.in. disacharydy, którymi (jeśli nie zostaną rozłożone) żywią się bakterie. To sprawia, że chory uskarża się na bóle, wzdęcia, mdłości, biegunki po spożyciu pokarmów, zawierających dużą ilość dwucukrów (np. nabiału – laktoza jest dwucukrem, czy słodyczy – sacharoza również jest dwucukrem). Podobnie sytuacja ma się z oligosacharydami, monosacharydami i poliolami.

Gatunkami bakterii, które najczęściej kolonizują jelito cienkie są Bacteroides, Lacidobacillus, Clostridium, Streptococcus, E. coli, Staphylococcus, Klebsiella pneumoniae, Enterococcus spp i Proteus mirabilis. Wytwarzają one wodór (odpowiedzialny za biegunki), który stwarza przyjazne środowisko dla archeonów, wydzielających metan. Żaden z tych gazów nie jest naturalnie produkowany przez człowieka. W zależności od tego, które z organizmów przeważają liczebnie, pojawiają się różne objawy… Jeśli dominują archeony (metan) – pojawiają się zaparcia, jeśli bakterie (wodór) – biegunki. W przypadkach, gdy występują zaparcia i biegunki naprzemiennie możemy podejrzewać, że jelito cienkie zostało skolonizowane przez oba typy organizmów w podobnej ilości lub doszła do tego grzybica.

Patofizjologia SIBO
Żródło

Poprzez „dziury” w jelicie cienkim większe cząsteczki pokarmu, które nie zostały jeszcze strawione, dostają się do krwi i podrażniają system odpornościowy, który chcąc nie chcąc reaguje na obce białka. Jest to mechanizm, leżący u podstaw alergii i nietolerancji pokarmowych. To samo dotyczy samych bakterii, których antygeny przenikają do krwi, a układ immunologiczny rozpoznaje ich ścianki jako endotoksyny, z którymi musi walczyć. Prowadzi to do powstawania zespołu chronicznego zmęczenia, różnego rodzaju objawów bólowych, nie tylko z układu pokarmowego, stanów zapalnych wątroby, zapalenia stawów czy kłębuszkowego zapalenia nerek. Część bakterii posiada w swoich komórkach białka, które są podobne do białek niektórych ludzkich organów. Gdy organizm zacznie atakować bakterie, bardzo łatwo o pomyłkę – strzela również sam w siebie, myśląc, że to również bakteria. Stąd prosta droga do chorób autoimmunologicznych. Tak jest np. z bakteriami Streptococcus, które w taki sposób mogą powodować choroby takie jak PANDAS, RZS czy pląsawica Sydenhama, inaczej taniec św. Wita. Ponadto bakterie produkują różnego rodzaju kwasy, które w dużych ilościach powodują zaburzenia poznawcze i inne symptomy z układu nerwowego. Takie bakterie jak Clostridium, Proteus czy Enterobacteriae, podczas rozkładu białek produkują amoniak, który jest silną neurotoksyną. Jego duże stężenie we krwi powoduje niedobór kwasu alfa-ketoglutarowego, który jest odpowiedzialny za usuwanie amoniaku z centralnego systemu nerwowego. Gdy tego kwasu brakuje – stężenie amoniaku rośnie, więc kwasu jest coraz mniej… Równowaga zostaje zaburzona, co również skutkuje objawami neurologicznymi lub problemami natury psychicznej. Duża ilość amoniaku obciąża ponadto wątrobę i może powodować biegunki, mdłości, zmęczenie. Inne bakterie potrafią też produkować fałszywe neurotransmitery, a także używać nerwu błędnego do przekazywania sygnałów do mózgu, co zaburza pracę właściwych neurotransmiterów i może powodować ich niszczenie. Za tym idą stany niepokoju, lęki, ataki paniki, dystymia i stany depresyjne. Niektóre gatunki Clostridium powodują spowolnienie wydzielania beta-hydroksylazy dopaminy, odpowiedzialnej za konwersję dopaminy do norepinefryny. Skutkuje to niedoborem norepinefryny i zaburzeniem równowagi pomiędzy norepinefryną a dopaminą. Taki układ hormonów prowadzi do stanów obsesji i zachowań kompulsywnych, jest też typowy dla stanów takich jak autyzm, schizofrenia i psychozy. Jeżeli towarzyszą Ci podobne dolegliwości, warto rozważyć terapię wankomycyną, która jest szczególnie skuteczna w walce z Clostridium.

Patofizjologia SIBO
Żródło

Poza tym, że bakterie, które skolonizowały jelito cienkie, są odpowiedzialne za przykre dolegliwości gastryczne, powodują też niedobory składników odżywczych, a nawet mogą prowadzić do zespołu złego wchłaniania. Ponieważ rozkładają żółć, ograniczona zostaje absorbcja tłuszczów. Skutkuje to niedoborami kwasów tłuszczowych oraz witamin rozpuszczalnych w tłuszczach, czyli A, D, E i K i wszystkimi tego konsekwencjami, czyli osteomolacją, osteoporozą, tężyczką, ślepotą zmierzchową, problemami skórnymi i zaburzeniami nastroju… Znajdujące się w jelicie w większej ilości sole kwasów żółciowych stymulują wydzielanie wody do światła jelita grubego, co rozrzedza stolce. Z kolei wolne kwasy tłuszczowe działają toksycznie na komórki nabłonka jelita cienkiego, co upośledza proces wchłaniania oraz powoduje biegunki tłuszczowe. Część składników odżywczych, które nie zostają wchłonięte poprzez zniszczoną wyściółkę jelit, stanowi również pożywkę dla bakterii – tak dzieje się m.in. z witaminami B1, B3, a także z B12 i żelazem. W ten właśnie sposób SIBO przyczynia się do powstawania anemii megaloblastycznej oraz objawów neurologicznych. Dodatkowo, jeśli występuje zespół cieknącego jelita, rąbek szczoteczkowy jest naruszony i co za tym idzie, nie jest w stanie wchłonąć wszystkich potrzebnych organizmowi składników, które nawet jeśli nie staną się pożywką dla bakterii, i tak nie zostaną wykorzystane przez organizm, bo zostaną po prostu wydalone.

Line

Warto pamiętać, że SIBO owszem, jest jedną z przyczyn zespołu jelita drażliwego i innych utrudniających życie dolegliwości, ale samo w sobie również zazwyczaj jest skutkiem! Ogromnie ważną częścią leczenia SIBO jest zaadresowanie źródła, z którego pochodzi! Z dwóch powodów – ponieważ bez likwidacji przyczyny wróci, i ponieważ jest ono dobitnym sygnałem, że w organizmie panuje nie tylko dysbioza, ale prawdopodobnie mają miejsce poważniejsze zaburzenia, takie jak np. choroba autoimmunologiczna. O tym, jakie choroby mają związek z SIBO i jak je zdiagnozować i leczyć, w kolejnych postach.

Wszystkich tych, którzy podejrzewają u siebie SIBO, lub chcieliby się więcej dowiedzieć na jego temat, zapraszam do grupy na Facebooku: SIBO – zespół przerostu bakteryjnego w jelicie cienkim.

Więcej o SIBO na blogu Naczynia Połączone:
SIBO – Small Intestinal Bacterial Overgrowth (cz. II) – Diagnoza i leczenie
SIBO – Small Intestinal Bacterial Overgrowth (cz. III) – Protokół dr Siebecker

Do poczytania:
http://www.siboinfo.com/
http://www.townsendletter.com/FebMarch2013/ibs0213.html
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2890937/
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3752184/
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3099351/
http://ndnr.com/gastrointestinal/small-intestine-bacterial-overgrowth/
http://www.medicine.virginia.edu/clinical/departments/medicine/divisions/digestive-health/clinical-care/nutrition-support-team/nutrition-articles/DiBaiseArticle.pdf
http://www.egastroenterologia.pl/Zespol-przerostu-flory-bakteryjnej-jelita-cienkiego-a-zespol-jelita-nadwrazliwego,10972.html
http://www.sensiblesibo.com/
http://fixyourgut.com/mmc-sibo/
http://www.holistichelp.net/blog/sibo-101-a-comprehensive-guide-to-small-intestinal-bacterial-overgrowth/