Hajs musi się zgadzać, czyli ile kosztuje leczenie SIBO?

Tabletki, suple, zioła, diagnozy, lekarze… koszty, koszty, koszty. Milion monet. Dwa miliony monet. O zrobieniu czegokolwiek „na fundusz” nie ma mowy. Nawet Xifaxan nie jest refundowany. Oczywiście koszty w dużym stopniu zależą od tego, na który „typ” SIBO chorujesz, czy masz zapalenie żołądka, jakie inne choroby towarzyszą SIBO i jaka była jego przyczyna. Ale tak, czy siak – hajs musi się zgadzać. Spróbujmy jakoś ten nieszczęsny portfel ogarnąć. Ile kosztuje leczenie SIBO? Liczymy.

Ile kosztuje leczenie SIBO

Antybiotyki
Zacznijmy od wersji Basic. Antybiotyki mogą być różne i przepisane w różnych dawkach, w zależności od opinii lekarza, towarzyszących innych infekcji, tolerancji na preparaty. No ale podstawowa wersja to xifaxan + neomycyna, ewentualnie metronidazol. Zobaczmy jak wyglądają cenowo.
– 2-tygodniowa terapia Xifaxanem w dawce 3×2 tabletki to koszt rzędu 300 zł. Terapię niekiedy trzeba powtarzać 2-3, czasem nawet 4 razy. Inna opcja to Xifaxan w dawce 3×2 tabletki przez tydzień, następnie 3 tygodnie przerwy, ale za to i 6-12 powtórek. Wówczas każda dawka to koszt około 150 zł. Tak na marginesie, nie wiem, czy wiecie, ale mamy na rynku zamiennik Xifaxanu. Nijaki Tixteller. Dawka 550 mg, opakowanie 56 tabletek. To byłoby świetne rozwiązanie, gdyby nie… cena… 1341.36 zł za opakowanie. Nie, tu nie ma błędu ;) Tanie generyki ze Wschodu mają zmienioną farmakokinetykę. Niestety nie zadziałają jak oryginał.
– 10-dniowa terapia Neomycyną w dawce 2×2 tabletki (1 gram dziennie), w perspektywie powyższego już raczej wrażenia nie robi. Jedyne 80 zł. Czasem trzeba powtarzać.
– 10-dniowa terapia metronidazolem 3×1 tabletka (750 mg) – potrzeba półtora opakowania. Koszt jednego to około 22 zł, więc musimy liczyć się z wydatkiem rzędu 50 zł. Pół opakowania zostanie na następny raz…

Zakładając, że planujemy 2-tygodniowe, jednorazowe leczenie (ewentualnie do powtórki), wyjściowo musimy wydać około 380 zł. Ale żeby nie poszło w błoto warto by było zwiększyć sobie szanse i dołożyć do tego chociaż prokinetyk.

Prokinetyki
Tu wychodzi nieco taniej, ale też zależy, co wybierzesz. Być może będziesz musiał przetestować większość, żeby sprawdzić, który zadziała lub zadziała najlepiej. Musisz się również liczyć z tym, że prokinetyk powinieneś stosować minimum 3 miesiące, bardzo często dłużej, czasem nawet dożywotnio. Możesz stosować go na noc, lub na noc i między posiłkami (do 3 razy dziennie). W ciągu dnia możesz używać różnych. Do wyboru jest sporo, aczkolwiek te najpopularniejsze to:
– Iberogast – butelka 50 ml to koszt około 35 zł. Używa się go od 20 do 60 kropli na raz (1-3 ml). Czyli wystarcza na 16 do 50 dawek. Czyli 16 do 50 dni, jeśli bierzesz tylko na noc. A możesz brać taką ilość do 3 razy dziennie.
– Imbir – ok. 1 g na noc lub na noc i między posiłkami. Ceny są różne. Od 22 zł za 100 kapsułek, aż do 150 zł za 90. I pewnie wyżej. Można też kombinować z przyprawą wsypaną do kapsułki, pytanie, czy na pewno się opłaca ;)
– Erytromycyna – na receptę. Koszt: 20 zł za 16 tabletek. 1 tabletka to cztery porcje (50 mg), stosowanie: raz dziennie. Wychodzi opakowanie na 2 miesiące.
– Prokit, około 50-55 zł za 100 tabletek. Stosowanie od 1 do 3 razy dziennie. Czyli 55 zł to cena za miesiąc do 3 miesięcy terapii.
– LDN – dawka od 2.5 do 5 mg na noc, raz dziennie. Koszty zależne od tego, co kupisz. Jeśli kupisz Adepend, wyniesie Cię on około 250 zł za 28 tabletek, ale każda z nich ma 50 mg. Tobie potrzebne jest jednorazowo max 5 mg. Łatwo policzyć – 1 tabletka na 10 dni, 28 tabletek na 280 dni. Wówczas sam sobie musisz rozrobić lek tak, żeby móc odmierzyć odpowiednią dawkę. Instrukcja np. tu. Możesz też kupić tabletki robione na zamówienie, z odpowiednią odmierzoną dawką leku. Cena zależy od dawki, apteki i wypełniaczy.
– Inne – można szaleć ;) Ale większość innych prokinetyków wpływających na MMC jest dostępna za granicą, co generuje dodatkowe koszty (z których prym wiodą ceny przesyłek z e-baya i amazona…).

Probiotykoterapia
Tu będzie krótko. Probiotyki w SIBO mogą nieźle namieszać, więc całkowicie bezpieczne będą saccharomyces boulardii i Bifidobakterie. Ilość preparatów jest ograniczona. Tak więc mamy:
– Enterol, Dierol, Saccharomyces boulardii Jarrow Formulas czy Now Foods to koszt ok. 1-1.50 zł za kapsułkę, bywa taniej. Ale drożej też. Terapia… wiele miesięcy.
– Bifidobakterie – 1-4 zł za kapsułkę, często w zależności od jakości preparatu. Warto wybierać te trzymane w lodówce i przysyłane z wkładem chłodzącym! Terapia około  2 miesiące. Później (jeśli nie powtarzamy leczenia) następuje zamiana na inne, w celu odbudowania mikroflory, koszt podobny. Terapia długotrwała…

Fitoterapia i inne suplementy
Temat rzeka. Zależy od tego, jakie masz potrzeby, jakie SIBO… Nie musisz brać wszystkiego, czasem trzeba to i jeszcze więcej, to naprawdę jest bardzo indywidualne. Ale spróbujmy tak bazowo.
– Allicyna – duża dawka, ograniczona ilość preparatów… Allicin Plus kosztuje ok. 130 zł za opakowanie 200 mg (muscle-zone.pl, zniżka AGATA05), Allimax 180 mg 80 zł za 30 kapsułek (iherb.com), Allimed 450 mg, 100 kapsułek, około 400 zł plus przesyłka do PL w chorej cenie, bo dostępny zdaje się tylko na Amazonie… Potrzeba minimum około 40 do 90 tabletek w zależności od preparatu.
– Berberyna – 1 opakowanie od 50 zł, zazwyczaj wystarczają 2-3
– Neem – dwadzieścia-kilka złotych, wystarczają średnio 2 opakowania
– Substancje antybiofilmowe (NAC, serrapeptaza, nattopeptaza….) – zależy która… koszt od 50 zł wzwyż. Potrzebne są zazwyczaj 3 kapsułki dziennie przez miesiąc. Najlepiej łączyć.
– Olej z oregano – ok. 30 zł za 150 kapsułek. 1 opakowanie wystarczy, jeszcze zostanie.
– Kwas kaprylowy – cena od 20 zł za 60 kapsułek, 1 opakowanie wystarczy.
– Lauricidin – opakowanie 220 g kosztuje około 200 zł. Potrzebne jest minimum 1 opakowanie.
-…i tak dalej…

Czy dieta generuje koszty?
I tak i nie. Zależy z jakiego punktu wychodzisz. Jeśli wychodzisz z diety kanapkowo-fastfoodow-studenckiej… no owszem. Może wyjść drożej, niż dotychczas. Warzywa kosztują. Chleb jest tani, a on własnie odpada… Jeśli będziesz kupował egzotyczne mąki i miód manuka, to też licz się z kosztami. Jeśli jednak jesz na co dzień w miarę różnorodnie – dieta nie powinna jakoś szczególnie uderzyć Cię po kieszeni bardziej niż dotychczasowa.

Inne metody wspomagające leczenie
Antybiotyk to nie wszystko. Nawet czasem zioła + antybiotyk + probiotyk to za mało. Czasem trzeba uderzyć bardzo solidnie w inne aspekty choroby. O co chodzi? Głównie o dietoterapię, masaż wisceralny i psychoterapię.
– Dietoterapia. Dieta jest ważnym elementem terapii. Są osoby, które są w stanie poradzić sobie same i dobrze zbilansować dietę w oparciu o dostępne w internecie i książkach wskazówki. Ale są osoby, które potrzebują jadłospisu, rozmowy, rozpisania suplementacji, wsparcia w jej stosowaniu, skierowania do innych specjalistów. Cena zależy od specjalisty i usług. Mój cennik znajdziesz tu :)
– Masaż wisceralny. Osoby, które mają podejrzenie zrostów czy napięć w określonych partiach brzucha często powinny skorzystać z masaży wisceralnych. Czasem wystarczą 2-3, czasem kilkanaście. Cena zależy od miejsca, specjalisty, zakresu działań…
– Psychoterapia. I nie mam na myśli tego, że masz to przez stres i idź do psychologa. Daleka jestem od tego. Ale czasem widać bardzo wyraźnie, jak bardzo kondycja jelit wpływa na stan mózgu, a stan mózgu na stan jelit. Lęki, nerwice, depresje… standard. Czasem jest tak, że poprawa stanu jelit generuje błyskawiczną poprawę nastroju, a spadki nie są na tyle duże, żeby sparaliżować leczenie. Czasem jednak (chyba w sumie najczęściej) zdarzają się takie przypadki, że problemy z nastrojem i neuroprzekaźnikami poszły tak daleko, że bez zajęcia się tym, nie uzyskamy żadnej poprawy, albo bardzo szybko się cofnie. Jaki jest koszt psychoterapii? Znów – zależy. Możesz się dostać na NFZ, możesz mieć sesje płatne po ok. 150-200 zł raz w miesiącu. Możesz mieć dwa spotkania tygodniowo… Zależy od terapeuty i metody, którą stosuje, a także od Twoich indywidualnych potrzeb.

Lekarze
Raczej konieczna sprawa. Często udaje się na NFZ, ale nie zawsze na NFZ można spotkać lekarza, który przyłoży się do interpretacji badań, nie wzruszy ramionami, nie odeśle do psychiatry, nie nastraszy, zleci dalszą diagnostykę… Czasem nie ma opcji, trzeba prywatnie. Zazwyczaj jedna wizyta to koszt od 150 zł w górę. Średnio kończy się na 300, ale są specjaliści, którzy życzą sobie i 500. Niekiedy potrzebujesz ich kilku: gastroenterologa, internisty, reumatologa, endokrynologa, psychiatry… czasem chorujesz i Ty i dziecko. Dochodzi pediatra i wszystkie specjalizacje z dopiskiem „dziecięcy”… Czasem fizjoterapeuta, neurolog, ginekolog, diabetolog… Niekiedy musisz doliczyć jeszcze koszt biletu kolejowego lub benzyny…

Diagnostyka
Zdarzają się osoby, które chcą się leczyć w ciemno. Osobiście uważam, że nie jest to najlepszy pomysł. Diagnostyka jest kosztowna, ale bez niej można sobie zaszkodzić. Podstawą są oczywiście badania krwi i test na SIBO.
Test na SIBO możesz wykonać badając pomiar wodoru lub wodoru i metanu w wydychanym powietrzu. Test z samym wodorem możesz wykonać niekiedy w ramach diagnostyki szpitalnej, ale często nie jest wykonany prawidłowo, co za tym idzie, wynik nie jest miarodajny. Prywatne to koszt od 100 do 170 zł, ale również zależy od tego gdzie robisz i jaki jest protokół badania. Badanie z pomiarem i metanu i wodoru z użyciem laktulozy, czyli obecnie najbardziej wiarygodny test diagnozujący przerost, to koszt rzędu 300 zł plus ewentualna wycieczka do Warszawy, jeśli jesteś spoza.
– Podstawowe badania krwi. Tu można się poratować skierowaniem wyrozumiałego internisty lub lekarza POZ. Ale czasem się nie da. Koszt tych badań zależy od laboratorium, pakietu, ilości itd. Nie jestem więc w stanie podać konkretnej sumy. Mowa o badaniach typu: morfologia, badanie ogólne moczu, kału, posiew kału, próby wątrobowe,
Badania zaawansowane: no tutaj to już w ogóle hulaj dusza. Badanie mikroflory – kilka stów, nietolerancje – kilkanaście stów, po około 80-100 zł wyniosą kalprotektyna i różnego rodzaju przeciwciała autoimmunizacyjne. Często trzeba wykonać badania innych infekcji, takich jak yersinia, helicobacter, borelia, chlamydia, klebsiella, pasożyty, candida… końca nie ma… Poza tym niektórzy muszą wykonać badanie genetyczne. Nie tylko na celiakię, ale również jako element diagnostyki innych chorób. Oczywiście nie to, że nie da się na to dostać skierowań… ale chyba wszyscy wiemy, jak jest :/

Jak to podsumować?
Siłą rzeczy nie da się podać jednej sumy, ale przykładowa terapia z zastosowaniem ziół, probiotyków i antybiotyków (bez diagnostyki, lekarzy, masaży itp.) wynosi około 1200 zł. Ani bardziej wypasiona, ani też nie podstawowa. Często niestety trzeba się leczyć z wyższymi kosztami… Przerażony? Ten post nie miał na celu generowanie defetyzmu. Trzeba się leczyć. I JEST SENS SIĘ LECZYĆ. Nawet jeśli wybierzesz najtańszą opcję – masz szansę na poprawę. Czasem wystarczy jeden specjalista, który Cię pokieruje. Wiele też możesz zrobić sam i bezkosztowo, chociażby wpłynąć na Twoje reakcje na stres. Zgadzam się, że chorowanie w tym kraju jest naprawdę dołujące. Ale pracuję też z ludźmi z innych miejsc na świecie. Leki w stosunku do zarobków może i wychodzą taniej, ale wykonanie szerszej diagnostyki graniczy z cudem… Doceńmy, co mamy, bo naprawdę nietrudno o to, żeby było gorzej… Choć optymalnie i tak nie jest.

Jako podsumowanie i kropka nad „i” niech posłuży hit Czarno-Czarnych ;) Pozdrawiam Was serdecznie i się nie dajcie :D